OGŁOSZENIA

Zamknięcie oddziału wewnętrznego w szpitalu- Skarga na Starostę Gołdapskiego

21 września mieszkańcy Gołdapi, którzy obserwowali jedną z sesji Rady Powiatu byli świadkami rozprawy w sprawie skargi wniesionej na Starostę Gołdapskiego już rok wcześniej. Mimo licznych dyskusji, przepychanek słownych i napiętych momentów, skarga złożona przeciwko Staroście Gołdapskiemu została ostatecznie uznana za bezzasadną.

Skarga, która wpłynęła już rok wcześniej, początkowo nie miała szans na uwzględnienie. Pani Wiesława Grenda, żona zmarłego byłego radnego, wskazała na ciąg przyczynowo-skutkowy problemów związanych z uzyskaniem właściwej opieki medycznej przez jej męża, z zaniechaniem działalności starosty, która zobowiązana jest do nadzoru nad działalnością spółki, tym samym akceptując brak zabezpieczenia i właściwej opieki medycznej w powiecie. Niemniej jednak wówczas skarga została odrzucona bez dokładnego rozpatrzenia.

Cała sytuacja nabrała tempa, gdy Komisja Skarg, Wniosków i Petycji zobligowana została do ponownego przyglądnięcia się tej sprawie. Wtedy skarga została uznana za zasadną, a to za sprawą naruszenia postanowień statutu rady powiatu przez przewodniczącą. Przewodnicząca rady nie zadbała o to, aby skarga Pani Wiesławy Grendy został zaoopiniowana przez Komisję Skarg, Wniosków i Petycji, co stanowiło naruszenie zapisów statutu. Radni wyrazili swoje niezadowolenie podczas sesji, ale przewodnicząca pozostała niewzruszona.

Choć w uzasadnieniu słyszymy jak Pani Przewodnicząca tłumaczy,  że taka sytuacja nie miała miejsca, a skarga została poddana zaopiniowaniu Komisji, jednak Rada Powiatu uznała tę opinię za bezzasadną, głosując wtedy 5 za, 7 przeciw i to właśnie wynik głosowania zaważyć miał na nierozstrzygnięciu skargi.

Skarga pani Grendy była związana bezpośrednio z decyzją o likwidacji wspomnianego oddziału. Niemal od samego początku, odpowiedzialność za tę kontrowersyjną decyzję była przedmiotem sporów. Często winę próbowano przerzucać na prezesa spółki, zarząd, a nawet na brak lekarzy chętnych do pracy.

Jednakże, kluczowa w tym kontekście była uchwała zgromadzenia wspólników, na podstawie której dokonano wykreślenia oddziału wewnętrznego z rejestru szpitala w dniu 10 lutego 2021 roku. Warto zaznaczyć, że nie była to rola prezesa spółki, a zadaniem zarządu było wyegzekwowanie tej uchwały.

Pani Wiesława Grenda, starając się bronić interesów swojego zmarłego męża, musiała stawić czoło wielu trudnościom, zanim jej skarga została w ogóle rozpatrzona. Wielokrotnie utrudniano jej działania, próbując w pewnym sensie „zamieść sprawę pod dywan”. Dopiero po zaangażowaniu wojewody warmińsko-mazurskiego i Ministra Zdrowia, skarga została uwzględniona i zaczęła być traktowana jako zasadna.

Podczas obrad rady, przewodnicząca Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, Tomaszewska- Walc, podkreśliła, że ich celem jest działanie w interesie społecznym, a nie stanowienie tarczy ochronnej dla zarządu powiatu.

” To jest nasz obowiązek, żeby stawać w jak najlepszym interesie społecznym, a nie być tarczą ochronną dla zarządu powiatu, który jest władzą wykonawczą i to na nim ciąży odpowiedzialność. Państwo mają okazję jeszcze przed końcem kadencji wyrazić swoje zdanie” – mówiła podczas rady.

Również radna Anna Falińska wyraziła swoje zdanie na temat sprawy:

” Ja nie jestem w zarządzie, ale poniekąd czuje się współwinna, bo ja wybierałam ten zarząd. Powinniśmy wziąć za to odpowiedzialność, a nie chować głowę w piasek i mówić jak w przedszkolu „to nie ja” „.

Co na ten temat miała do powiedzenia sama pani starosta? Argumentowała, że głównym powodem zamknięcia oddziału wewnętrznego był brak obsady lekarskiej. Twierdziła, że starania o pozyskanie lekarzy do pracy w powiecie były trudne i niezależne od jej osoby. Podkreślała również, że podobne problemy występują w wielu innych szpitalach powiatowych w Polsce.

” Brak obsady lekarskiej- to był główny powód zamknięcia oddziału wewnętrznego, ubolewam nad tym, że oddziału wewnętrznego nie ma, nigdy w życiu oddział nie był dla zarządu kulą u nogi i jest to nasz priorytet (…) lekarze wybierają większe ośrodki (…) wszystkie szpitale powiatowe w Polsce mają problemy (…) my bynajmniej nie mamy zadłużenia, NON STOP szukamy lekarzy. Czy starostą jest Wardziejewska, czy byłaby Falińska, czy ktokolwiek inny, ten problem byłby taki sam”.

Na koniec słyszymy jeszcze wyjaśnienia dotyczące zamknięcia oddziału, które przestawiła Pani Iwaniuk:

” Wniosek o zawieszenie funkcjonowania oddziału wewnętrznego został złożony przez zarząd spółki. Zarząd spółki był zobligowany do złożenia takiego wniosku. W przeciwnym razie naraziłby się na konsekwencje prawne i finansowe m.in.: w postaci rozwiązania kontaktu z NFZ. Jedynym powodem złożenia wniosku były braki kadrowe na oddziale wewnętrznym”. 

Ostatecznie, głosowanie radnych zakończyło się decyzją o uznaniu skargi pani Grendy za bezzasadną (8 przeciw, 4 za, 3 nieobecnych).

Przeciw: Bruś, Ciołek, Dominiuk, Iwaniuk, Senda, Szablak, Wójtowicz, Wardziejewska

Za: Falińska, Kuliś, Retel, Tomaszewska-Walc

Tym samym, ta długa i burzliwa batalia znalazła swój finał, pozostawiając pytania dotyczące odpowiedzialności za likwidację oddziału wewnętrznego w Gołdapskim szpitalu bez jasnych odpowiedzi.

Cała transmisja z sesji dostępna pod linkiem.