Staruszek poszedł na grzyby i zgubił się w lesie.

Staruszek poszedł na grzyby i zgubił się w lesie. źródło zdjęcia:

We wtorek 98-letni mężczyzna na grzybobraniu zabłądził w lesie. Po kilku godzinach, gdy staruszka wciąż nie było w domu rodzina zaczęła go szukać. Bliscy wiedzieli, gdzie starszy pan chodzi na grzyby i przeszukali las w tej okolicy. Około godziny 20, po nieudanych poszukiwaniach rodzina zawiadomiła policję.

Staruszek po kilku godzinach błądzenia w lesie zaczął iść w kierunku sąsiedniej wsi. O własnych siłach doszedł do wsi Módłki i zapukał do pierwszego domu na swojej drodze. Mężczyzna, który mu otworzył postanowił odwieźć staruszka do domu. Od Módłki do Górowa-Trząsek, gdzie mieszka staruszek, jest 7 km. Starszy pan, w połowie drogi został przekazany policjantom, którzy zostali napotkani po drodze.

Policjanci wezwali karetkę, a medycy opatrzyli grzybiarza, który był zadrapany i posiniaczony, po czym zabrali go do szpitala. Okazało się, że mimo zgubienia się w lesie i spędzonych tam kilku godzin mężczyzna nie porzucił wiaderka, które w połowie zapełnił grzybami.

Źródło: fakty.interia

Komentarze



    Brak komentarzy