Nowe granice absurdu – mandaty za tankowanie?

Nowe granice absurdu – mandaty za tankowanie? źródło zdjęcia: Obraz Andrzej Rembowski z Pixabay

Niejasne i niezrozumiałe prawo, które pozwala policji na uznaniowe karanie mandatami powoduje kolejne absurdy. O jednym z nich informuje adwokat Jakub Michalski na Twitterze.

Obostrzenia wprowadzone w Polsce w większości są wyjątkowo niejasne i nieprecyzyjne. Wszystko to powoduje, iż policja zobowiązana do egzekwowania niejasnych przepisów wielu rzeczy zaczyna się „domyślać”.

 

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że były już mandaty za mycie samochodów na myjni bezdotykowej, karano mężczyzn, którzy czekali w kolejce na swoje zamówienie w barze, choć żadne prawo tego nie zakazuje.

Problemy miewają nawet ci, którzy wyjdą na zakupy, ponieważ policja rości sobie prawo do przeszukiwania ich siatek z zakupami. Powód? Sprawdzenie, czy artykuły są na pewno „niezbędne do życie” i „pierwszej potrzeby”. Ponieważ listy takowych nie ma, kwestia ta pozostaje do dowolnej interpretacji policjanta. Teraz przyszedł czas na kolejny cios w kierowców.

Jak informuje na Twitterze adwokat Jakub Michalski policja na Woli w Warszawie sprawdzała kierowców, którzy tankowali samochody. Miały padać pytania o to, z jakim stanem zbiornika kierowcy stawiali się na stacji benzynowej.

Policja na Woli na stacjach benzynowych pyta tankujacych ile mieli w baku jak zaczynali tankować. Człowiek, który miał 3/4 i dotankował… dostał mandat.

— Jakub Michalski ☕ (@michalski_kuba) April 10, 2020

 

Restrykcje zdają się nie dotyczyć władzy, która bez problemów obchodzi rocznicę Katastrofy Smoleńskiej. Jednak Polacy karani są za najbardziej oczywiste czynności. 

 

Źródło: Twitter, nczas.com

Komentarze

  • kamil

    2020-04-12 11:34:44

    Widać że koronawirus jest śmiertelnym wirusem. Ale znaleziono szczepionkę na tego wirusa. GŁUPOTĘ !!!! Od wieków ta szczepionka była dostępna, lecz nie było jasne że to ona. Jeszcze trochę to będziemy karani za nadmierne zużywanie tlenu. OMG !!!! Boże, widzisz a nie grzmisz !!!

  • Lubicz

    2020-04-11 00:16:17

    No cóż, mamy bardzo długą tradycję że ta służba nie jest dla obywateli tylko dla władzy. Dla obywateli jawi się jako służba opresyjna. Dla nich sensem służby nie jest bezpieczeństwo obywateli tylko ich karanie. I w ten sposóbna ich samochodach jest napis "Policja" a w środku siedzą nadal milicjanci.