Gis o drugiej fali koronawirusa

Gis o drugiej fali koronawirusa źródło zdjęcia:

Polacy powinni przygotować się na nowe utrudnienia i uważać na siebie, bo w Polsce szaleje koronawirus? Sanepid nie widzi powodów do zmartwień.

W niedzielę w Polskim Radiu 24 pojawił się rzecznik GIS Jan Bondar. Podobnie jak wcześniej przedstawiciele rządu z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim na czele, zapowiedział, że jakieś obostrzenia może się pojawią. A jeśli już gdzieś coś zostanie wprowadzone (może, ale nie musi), restrykcje będą obejmowały wyłącznie wyznaczone grupy ludzi.

Rząd zapowiedział taką strategiczną decyzję, polegająca na tym, że jeśli będą wracać jakieś obostrzenia, restrykcje, będą one regionalne, nie będą dotyczyć całej Polski. To wynika z tego, że jest ogromna nierówność, jeśli chodzi o zapadalność w Polsce, czy ilość nowych przypadków. Te dwa wskaźniki, czyli liczba aktywnych przypadków i przyrost nowych przypadków będą pewnie w przyszłości decydować o tym, na poziomie powiatów na przykład, czy jakie restrykcje powrócą – powiedział.

Bondar zaznaczył, że dodatkowe restrykcje wprowadzane byłyby wyłącznie w powiatach, w których następują duże skoki nowych zakażeń.

Rzecznik GIS oznajmił coś jeszcze – wbrew temu, co mówił wcześniej minister zdrowia, pierwsza fala wcale w Polsce nie minęła. Nie mamy też fali drugiej. Co więcej, druga fala najpewniej nie nadejdzie.

Komentarze



    Brak komentarzy