Dramat tygrysów na granicy polsko-białoruskiej.

Dramat tygrysów na granicy polsko-białoruskiej. źródło zdjęcia: https://pixabay.com/

Tygrysy w ciasnych klatkach jechały transportem z Włoch do Rosji. Zostały zatrzymane na polsko-białoruskiej granicy. Jeden z dziesięciu tygrysów padł, stan pozostałych jest określany jako tragiczny. 

Okazało się, że zwierzęta nie mają certyfikatów weterynaryjnych, które powinny mieć wystawione we Włoszech. Najpierw okazało się, że kierowcy nie mają białoruskich wiz. Potem, gdy transport przejął Rosjanin, białoruskie służby stwierdziły, że brakuje wymaganych przy transporcie żywych zwierząt dokumentów. Ich dalsza podróż była niemożliwa. Białorusini zawrócili transport z powrotem na stronę polską. 

Sekcja zwłok wykazała jednego z tygrysów niedrożny żołądek. Prawdopodobnie zwierzę przez długi czas nie było karmione, później podano mu za dużą dawkę pokarmu.

Graniczny Lekarz Weterynarii szukał od wtorku miejsca, gdzie zwierzęta mogłyby przebywać. Poznańskie ZOO zadeklarowało, że przyjmie wszystkie dziewięć tygrysów.  Po tym, jak tygrysy odpoczną, zostaną przetransportowane do ośrodka dla dzikich zwierząt w Hiszpanii.

 

Komentarze



    Brak komentarzy