„Covidowe” u lekarza. Uwaga na dodatkowe opłaty w prywatnych placówkach medycznych

„Covidowe” u lekarza. Uwaga na dodatkowe opłaty w prywatnych placówkach medycznych źródło zdjęcia: fot. facebook

Wizyta lekarska w prywatnym gabinecie wiąże się od nowego roku z koniecznością zapłaty tzw. opłaty covidowej. Jej wysokość waha się od 10 nawet do 150 zł. Placówki, które opłaty nie wprowadziły, podniosły ceny wizyt.

Opłata covidowa według uznania

Symboliczną, bo wynoszącą zaledwie 10 zł opłatę tzw. covidową, wprowadziło Centrum medyczne Nowa 5 w Gorzowie Wielkopolskim. Recepcjonistka wyjaśniła, że to częściowa rekompensata kosztów zabezpieczenia gabinetu przed wirusem. – Pieniądze te przeznaczamy na zakup maseczek, fartuchów, środków dezynfekujących – zaznaczyła.

Gabinety pytane o podstawę prawną wprowadzanych opłat powołują się na ogólne przepisy z 2011 roku. Dokładnie na ustawę o działalności leczniczej – art. 24 ust. 1 pkt 12 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 roku, która mówi o „wysokości opłat za świadczenia zdrowotne, które mogą być, zgodnie z przepisami ustawy lub przepisami odrębnymi, udzielane za częściową albo całkowitą odpłatnością”.

Czy placówki medyczne mają prawo pobierać opłaty covidowe?

Odpowiedź jest jedna — tak, mają prawo. Ale mają również obowiązek rzetelnego informowania konsumentów o cenach i wszystkich opłatach przed realizacją usługi czy przed zawarciem umowy. Konsument ma prawo przed zakupem świadczenia poznać jego całkowity koszt. Niedopuszczalne są sytuacje, kiedy o dodatkowych kosztach klienci dowiadują się dopiero po wykonaniu usługi — po wizycie lub po zabiegu medycznym.

 

To jest problem służby zdrowia

– Nie ma przepisów, które wprost wprowadzałyby tzw. opłatę covidową – przyznaje Rafał Hałubicki, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. – Niestety z uwagi na pandemię koszty funkcjonowania gabinetów są wyższe i nie jest tylko problem prywatnych przychodni. Jest mnóstwo miejsc, gdzie lekarze kupują za własne pieniądze środki ochrony i dezynfekcji. Część z tych dodatkowych kosztów przerzucają na pacjentów. Rozumiem, że im się to nie podoba – płacą w końcu za wizytę i nie chcą ponosić jeszcze wydatków związanych z dezynfekcją – dodaje.

W ocenie Hałubickiego fakt, że najczęściej i z najwyższą opłatą covidową spotykamy się u stomatologa, wynika z wysokich restrykcji, jakie na nich nałożono. Lekarz musi bowiem nosić specjalny kombinezon, który zakrywa całe ciało i włosy. Kombinezon jest jednorazowy, co dodatkowo bardzo podnosi koszty.

Źródło: RMF24

Komentarze



    Brak komentarzy