Armia powoła nawet 200 tys. rezerwistów

Armia powoła nawet 200 tys. rezerwistów źródło zdjęcia:

W przyszłym roku armia może wezwać nawet do 200 tysięcy rezerwistów wzywanych na obowiązkowe ćwiczenia – informuje „Rzeczpospolita”. Dziennik wyjaśnia, że armia w ten sposób chce zwiększać liczbę osób, które mogłaby wezwać w przypadku sytuacji kryzysowej lub wojny.

Oficerowie Sztabu Generalnego Wojska Polskiego zastrzegają, że wszystko jest zależne od tego, jak będzie się rozwijała w przyszłym roku pandemia. Z informacji, którą „Rzeczpospolita” otrzymała od płk Joanny Klejszmit, rzeczniczki Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, wynika, że w 2021 roku planowany limit średnioroczny pozwoli na powołanie na ćwiczenia wojskowe nawet do ok. 200 tys. żołnierzy rezerwy.

Zgodnie z informacjami „Rzeczpospolitej”, w tej grupie znajdą się rezerwiści powołani na kursy oficerskie i podoficerskie, studenci – ochotnicy w ramach programu Legia Akademicka, a także 12 tys. ochotników, którzy będą chcieli odbyć służbę przygotowawczą.

W grupie wzywanych mogą znaleźć się pracownicy korpusów: medycznego, sprawiedliwości i prawnego, duszpasterstwa, finansowego, Sił Powietrznych, m.in. kierowcy, operatorzy sprzętu inżynieryjnego, kucharze, fryzjerzy. Co istotne, na ćwiczenia nie muszą być wzywani tylko żołnierze rezerwy, ale też ci, którzy zostali do rezerwy przeniesieni, pomimo że wcześniej nie odbyli przeszkolenia wojskowego” – „pisze Rz”.

Od pewnego czasu wzrasta wiek osób wzywanych na ćwiczenia. To m.in. efekt wstrzymania szkolenia dla ochotników i rezerwistów 11 lat temu. „Rz” przypomina, że w latach 2009–2012 nie wezwano ani jednego rezerwisty. Z tego powodu najczęściej wzywani są teraz rezerwiści w wieku 31–50 lat.

Komentarze



    Brak komentarzy