3 tys. netto i służbowe auto? Stracisz na tym…

3 tys. netto i służbowe auto? Stracisz na tym… źródło zdjęcia: Obraz Steve Buissinne z Pixabay

   Przeglądając ostatnio na Facebooku grupy ogłoszeniowe w Gołdapi natknąłem się na podejrzane oferty pracy. Potencjalny rekruter wstawia ciekawą ofertę pracy, mało tego nawet dobrze płatną! Oczywiście w ogłoszeniu widnieje podane jedynie wynagrodzenie i benefity wraz z dopiskiem „zostaw komentarz, odezwę się”.  Ku mojemu zdziwieniu, wiele osób zostawia komentarz z dopiskiem „priv”. Niestety na ludziach, którzy odczuli skutki „pandemii” korzystają oszuści. W dalszej części artykułu przedstawię w jaki sposób to działa. 

 

 

Straciłeś pracę, a może chcesz dodatkowo dorobić, bądź starasz się wyjść z dołku finansowego? Nagle ku Twoim oczom pojawia się ciekawe ogłoszenie pracy, myślisz sobie „co mam do stracenia?” i zostawiasz komentarz „priv”.

Od pozostawienia komentarza mija przeważnie parę godzin i w prywatnej wiadomości dostajesz ofertę pracy, w tym kwotę wynagrodzenia i benefity (służbowy laptop, służbowy telefon komórkowy, a nawet auto). Ze względu na epidemię praca jest zdalna, będziesz zarządzał sklepem internetowym i odpowiadał za zamówienia. Brzmi nieźle, co?

 

Rzekomy Pracodawca prosi Ciebie jedynie o zalogowanie się na stronie swojego sklepu i utworzenie przez nią nowego konta w banku, na które będą przelewane środki służbowe. Po utworzeniu takiego konta, w najlepszym przypadku jest to „reflink„, w najgorszym przypadku trafisz na osobę, która poprosi o założenie konta na Twój przyszły numer służbowy, oraz o podanie danych dla „Pani Księgowej”, bądź w celu konfiguracji konta. Brzmi niedorzecznie? 

 

Wydawać by się mogło, że w trakcie kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa ludzkość jako tako się zjednoczy, by wzajemnie się wspierać i jak najszybciej z tego kryzysu wyjść. Nic bardziej mylnego.

Komentarze



    Brak komentarzy